|
Wpisany przez Wandam
|
|
Czwartek, 10 Wrzesień 2009 09:57 |
|
Jako Ojciec – Dyrektor witryny ZF podjąłem właśnie (jednomyślnie) decyzję o wyczyszczeniu wszystkich publikowanych przez nas recenzji z gównianych ozdobników, zwanych też, o zgrozo, „emotikonkami”.
No bo cóż ma znaczyć taka „emotikonka”? Znaczy że autor uważa klienta czytającego tekst za debila, który nie wie kiedy powinien się zaśmiać. Cos jak tabliczki z napisami „brawa”, „owacje”, „tupanie” pokazywane widzom gównianych talkszołów rodem z TVN’u. A my szanujemy czytelników naszej witryny, większości z nich nie uważamy za debili i dlatego, nie będziemy im sugerować kiedy się mają zaśmiać. „Emotikonka” może oznaczać także że autor jest zbytnim debilem, żeby rozśmieszyć czytelnika, i liczy na to że czytelnik uśmiechnie się automatycznie widząc jedna z tych głupawych buziek. Często autor stosuje też „emotikonkę” z przymrużonym oczkiem, sugerując że pisze coś nie do końca serio, zostawiając sobie taki mały bezpieczniczek. Cóż - drogi autorze bierz pełną odpowiedzialność za swoje słowa, a jeśli chcesz puszczać oczko czytelnikowi, to zrób to używając polszczyzny a nie znaków graficznych. Recenzje będą też sukcesywnie czyszczone ze wszystkich zapożyczonych z angielska skrótów bez-myślowych typu „roftl”, „lol” itp. Tu już chyba nie muszę przedstawiać żadnej argumentacji – myślę że nie mnie jednego wkurwia to okrutnie.
Jednocześnie aby nie uchodzić za zbytnio autorytarną świnię, informuję że wszystkie roftle, lole, emotikonki i inne gówna są jak najbardziej dopuszczalne w komentarzach i na forum. Teksty nieautoryzowane przez ZF mogą być dowolnie nimi „ozdobione”. W końcu cenimy sobie wolność słowa – tylko dzięki niej możemy istnieć ;) Lol ;)
|
|
Zmieniony: Niedziela, 20 Wrzesień 2009 19:24 |