| Robo Vampire - 1988 |
|
|
|
| Wpisany przez freekE | |||||||
| Wtorek, 13 Lipiec 2010 14:48 | |||||||
O ja jebie !!! Przepraszam za ten dość wulgarny wstęp, ale nie sposób inaczej tego dzieła opisać. Poniżej co zaszło. 0:01:00 – o ja pierdziele !!! dwójka amerykańskich żołnierzy zostaje zabita przez „zombie Bolo Yeunga” !!! 0:03:38 – haha !!! rany boskie pan TikTak, odziany w jeansową kamizelkę wygłasza kwestę „oh fuck!” 0:04:17 – a ja dalej nie wiem o co chodzi ? 0:05:30 – już wiem, mafioso chce wytrenować wampiry które mają zająć się szmuglowaniem narkotyków. 0:07:13 – animacja poklatkowa – check 0:09:32 – ja pierdziu, karate zombie wampiry, miotające kawałkami kurczaka !!! Podejrzewam, że przeciętny kinoman w tym momencie już by się zrzygał. 0:14:38 – jakaś laska, upycha worki kokainy w brzuchu ubitego woła. Nie no ludzie, dajcie spokój. 0:16:32 – hahaha na wokandę wkracza koleś w bluzie „racing formula 1”. Deseń w stylu szalone czasy PRLu. 0:17:24 – zapamiętajcie : czosnek i karteczki z rycinami to jedyna ochrona przez zombie-wampirami 0:18:30 – czy ja tam widzę laskę bez stanika ? 0:18:42 – si… wiedźma topless - check !!! 0:19:47 – mistrz zombie-vampirów versus wiedźma ; runda pierwsza 0:21:54 – pada kwestia : „udzielmy ślubu duchowi-wiedźmie z zombie-wampirem”, halo czy jest lekarz na sali ? 0:23:34 – automatyczne szybkostrzelne szotgany naprawdę istnieją! 0:25:06 – zombie-wampiry potrafią strzelać rakietkami z rękawów ! Groteska i kicz zaczynają wylewać się z ekranu 0:26:35 – amerykańskie wojsko postanawia zrobić z Johna „androida na kształt robota”; cokolwiek by to było. 0:27:38 – hahahahahaah, ja jebie szkoda że tego państwo nie widzą – Robocop w stylu art-troma 0:33:02 – blondynę rozbierają ! 0:48:10 – „robocop na plaży zmaga się z zombie-wampirami”, to mogłaby być nazwa dla fajnej składanki disco polo 0:49:29 – robocop dostaje z bazooki, efekty specjalne rodem z „Las Machinas de la Muerte”. Palony styropian i pogniecione sreberko. Resztę trzeba sobie dopowiedzieć oczami wyobraźni. 0:49:57 – ten film nie ma płynnych przejść ! montaż nie istnieje, ktoś kręcił jak leciało a potem chronologicznie to połączył w jedną całość. Hehehe rewelacyjna zabawa. 0:58:08 – choć to nie ma nic wspólnego z resztą filmu, właśnie oglądamy kąpiącą się w strumyczku laskę. 1:01:16 – wiedźma-duch-topless wraca, tłumy szaleją. 1:20:35 – w ciągu jednej klatki filmowej akcja przenosi się z miasteczek Hongkongu na Manhattan. Czemu ? A skąd ja mam wiedzieć !!! 1:27:22 – mistrz zombie, ma miecz z wyrzutnią iskier. Hmmm zaczynam się obawiać o swoją kondycję psychiczną. 1:27:23 – wiedźma topless, w obliczu porażki przechodzi na pełny topless !!! Tłumy szaleją w ekstazie. 1:27:51 – niestety na nic to się zdało, mistrz zombie wygrywa przez KO. 1:29:56 – robocop zabija mistrza zombie. Widz cały posrany może już odejść od szkiełka. To najlepszy film jaki kiedykolwiek obejrzałem, można się zesrać ze szczęścia. Twórcy, porzucili konwenanse i pojechali po całości. Żadnych kompromisów, każdy pomysł – zazwyczaj debilny został zawarty na rolce filmowej. Absolutnie nie potrafię powiedzieć o czym był ten film, takiej kwintesencji traszu nie widziałem dawno. Moja ocena to sześć czerwonych gwiazdek z tendencją do siedmiu. To się w pale nie mieści, żeby nakręcić taką rzecz. Brawo. Trailer:
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0alpha3
!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved." |
|||||||
| Zmieniony: Wtorek, 13 Lipiec 2010 14:59 |