| Rage and Honor 2 (Wściekłość i sprawiedliwość 2) - 1993 |
|
|
|
| Wpisany przez freekE | |||||||
| Poniedziałek, 14 Czerwiec 2010 12:50 | |||||||
Wohaa !!! Po ciepłym przyjęciu na festiwalu w Cannes części pierwszej, Rysiek i Syntja postanowili kuć żelazo póki gorące. Bez mała rok zajęło stworzenie pełnoprawnego sequela. Produkcją znów zajęli się wspomniani wcześniej celebryci. Tym razem, do budżetu dorzuciła się Indonezja więc teoretycznie mamy tu „casus Transformersów 2” – czyli więcej, głośniej, szybciej i z mega przepychem. Najbardziej zdumiał mnie fakt, że wraz z powiększonym budżetem, rozwinięto i poprawiono całą fabułę. Zaryzykuje twierdzenie, że to najlepsza i najsensowniejsza historia opowiedziana w filmach Cyntii Rozkrok. Byłem w szoku, jeszcze długo po seansie. Ludzie kochani, w jakim innym filmie kopanym dostaniecie „twista fabularnego” oraz całkiem ciekawą i kryminalną historię ? No właśnie, w niewielu niestety. Starym zwyczajem, spuszczono do klopa wydarzenia z części pierwszej. Nasi bohaterowie od momentu zakończenia jedyneczki, całkowicie się zmienili. Preston (Richard Norton) z upadłego ex gliniarza, zmienił się w renegata dorywczo prowadzącego pół legalną salę gimnastyczną. Rysiek Norton w tym filmie ma zajebistego stajla. Mimo, że akcja filmu dzieje się latem (w Indonezji) nasz dziarski chwat, łazi w długim czarnym płaszczu z krótkimi rękawami. Można paść na cyce, obserwując jego zmagania z doskwierającymi upałami. Przypomniał mi się podobny patent z filmu „Vampyros Lesbos”, w którym główna bohaterka przywdziewała futrzane palto i futrzaną czapę, pląsając po uli czkasz skąpanego latem Stambułu. Drugi bohater, a właściwie bohaterka bo mowa o Kris (Cynthia Rothrock) , zakreśliła jeszcze bardziej nieprawdopodobną woltę. Z tej niepozornej licealnej nauczycielki hobbystycznie zajmującej się kung fu, zmieniła się w wieloletnią agentkę CIA ?! Hmmm, o kurcze tego się nie spodziewałem. Indonezja. Boski Rysiek, jeździ sobie na harleyu i samo to, dość szybko prowadzi do zawiązania dalszej akcji. Będąc największym „obijaczem” w mieście, szybko wpada w oko młodemu Amerykaninowi. Na całe szczęście ominięto wątek gejowski i skupiono się na wielogodzinnych treningach młodego adepta. Rysiek pokazuje młodemu, jak wyprowadzać ciosy, kopać z półobrotu i łamać deski z balsy. Syntia w tym czasie, incognito rozpracowuje największego mafiosa zamieszanego w handel bronią. Te dwie na pozór niezwiązane ze sobą historie, łączą się na bogato zdobionym bankiecie. Rysiek błyskawicznie wyławia Syntię z tłumu i kieruje w jej stronę pytanie typowego polskiego wyborcy „o co tu k@#wa chodzi?”. Założę się, że scenarzyści w tym momencie rozgrzewali swoje półkule do czerwoności bo efekt jest piorunujący. Okazuje się, że mafiozo od gunów jest ojcem młodego karateki, którego z takim poświęceniem uczy Rysiek !!! W dalszej części filmu odkrywamy kto tak naprawdę rządzi miastem i jak wygląda cała misternie wikłana intryga. To wszystko w akompaniamencie świstu kul i trzasku łamanych kości. „Wściekłość i Sprawiedliwość 2” jest zdatne do oglądania kino akcji. Za fabułą nie ciągnie się typowy odór idiotyzmu i wtórności. Warstwa realizacyjna jest na dobrym, B klasowym poziomie. Ja pomimo tego, że nie pamiętam o co tam chodziło ani jak to wszystko się skończyło – byłem zadowolony z seansu. Do dwóch czerwonych gwiazdek, dorzucę jeszcze jedną za zajefajne okrycie wierzchnie Ryśka. Ktoś kto „sprzedał” długi płaszcz do kostek, z krótkimi rękawami zasługuje na uznanie. Trailer:
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0alpha3
!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved." |
|||||||
| Zmieniony: Wtorek, 15 Czerwiec 2010 15:33 |