Start
Jennifer’s Body (Zabójcze ciało) - 2009 PDF Drukuj Email
Wpisany przez freekE   
Piątek, 29 Styczeń 2010 09:49
 Tytuł: Zabójcze ciało
Tytuł oryginalny: Jennifer’s Body
Rok produkcji: 2009
Występują: Megan Fox, tło
Reżyseria: Karyn Kusama
Muzyka: banalne zespoły rockowo garażowe
Klasa: B
Ocena:


Ser czasami można zrobić przypadkowo. Właśnie tak to się musiało udać w filmie „Zabójcze Ciało”. Na potrzeby obrazu zaangażowano Megan Fox, która rzekomo jest teraz najseksowniejszą kobietą świata ?! Scenariusz napisała Diablo Cody, która niedawno odebrała statuetkę Oskara. Wszystko było by git, gdyby film nie trafił do kin – jednak trafił. Powodując zgorszenie „przeciętnego” widza i jednocześnie radując me lico. „Jennifer’s Body” to bardzo zły film. Złe jest wszystko, od wykonania przez dialogi oraz fabułę. Przypomniały mi się czasy, kiedy w kinach szło obejrzeć takie hity jak „Armia Ciemności”. Chlip…

„Jennifer’s Body” traktuje o wydarzeniach w jakiejś zabitej dechami amerykańskiej mieścinie. Dokładniej rzecz ujmując śledzimy losy dwóch przyjaciółek. Jedna nerd’ziara Needy (A.Seyfried) z okularami na czole, a druga Jennifer (M.Fox) najpiękniejsza czirliderka i ogólnie obiekt westchnień męskiej części populacji. Mogli byśmy spodziewać się filmu o przyjaciółkach, które będą chodziły po galeriach, opowiadały sobie o miłostkach czy innych ważnych życiowych problemach w stylu „a jaki kupić błyszczyk?”. Dzięka Bogu to jest ser, tak więc czeka nas coś z goła innego.

Do miasteczka, przyjeżdża zespół nu rockowy Low Schoulder – chłopków roztropków w stylu tych wypacykowanych gwiazdeczek MTV i Brawo Girl. Emo gówno z „eyelinerem” i żyletką na wisiorku. Na koncercie odbywającym się w miejscowym barze, dochodzi do dantejskich scen. W czasie występu, przez przypadek i złośliwość losu całe pomieszczenie zajmuje się ogniem. Dochodzi do tragedii, która pcha losy życia dwójnasób. Po pierwsze miasteczko pogrąża się w żałobie i zdruzgotaniu, wszyscy są wyciszeni i zatroskani. Po drugie kapela Low Schoulder staje się zajebiście popularna. Jednak najważniejsze dla widzą są wydarzenia tuż po pożarze. Mianowicie, chłopcy z kapelki „porywają” Jennifer i składają ją w ofierze Panu Szatanowi. Jako że koleżka z piekła przyjmuje tylko dziewice, Jennifer z przebiegiem jak nie jeden Mercedes przywieziony zza zachodniej granicy – staje się czymś w stylu demona zombie. Aby żyć i wyglądać pięknie musi żreć męskie serca, gdy jest na głodzie podupada wizualnie i psychofizycznie. Jedyną osobą, która zna makabryczną prawdę jest wspomniana wcześniej Needy. Film obfituje w sceny gore, co prawda lekko ugrzecznione ale dają radę. Całość jest komedio-horrorem, będącym (tak sądzę?!) satyrą na styl życia dzisiejszych nastolatków. Na końcu oczywiście trzeba stawić czoło złu i niczym niestrudzony Ash wysłać demona powrotem do piekła.

Z ciekawszych rzeczy, mógłbym wymienić dialogi w których (czasami bardzo celnie) usiłowano zakpić z naszego codziennego życia, kultowych horrorów oraz wydarzeń z życia tzw. ”śmietanki show biznesu”. Wychwyciłem żarty z MTV, Wikipedii, Facebooka i kilku innych nawiązań do amerykańskich celebrytów i hien medialnych. Dla fana Złych Filmów są oczywiście sceny, w których Megan Fox pożera nieświadomych lalusiów tudzież charcholi jak stary Jelcz okazyjnie haftując oleistym szlamem. Jedną z najjaśniejszych perełek , jest scena w której Jennifer po rozpruciu męskiego bebzona chłepta z niego krew i kwas żołądkowy, jakby czerpała rękoma wodę ze źródełka. Taka mroczna Pocahontas.

„Jennifer’s Body” uważam za całkiem niezłe filmidło. Durne, ale serowe. Megan’ka moim zdaniem błysnęła. Dziewczę ładne, a w dodatku całkiem nieźle odegrała swoją „dziwną i niejednoznaczną postać”. Jej zachowanie, pod postacią demona wymiata. Film bez historii, ale cieszy że czasami komuś uda się takiego sera przemycić do ogólnoświatowego przebiegu. Jak wpadnie w łapy to obejrzeć, można się pośmiać i na własne oczy przekonać się czy, aby Megan Fox to rzeczywiście taka ekstra sztuka. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

Trailer:


Komentarze
Szukaj
Rastafarai   |87.206.196.xxx |2010-03-31 23:20:33
Miło mnie zaskoczyło to serowe filmidło. A już się bałem, że podczas seansu pochlastam się jak kinder emo z rozpaczy i syfu bijącego z monitora.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Piątek, 29 Styczeń 2010 10:00
 
Sigal, Wandam & Mjuka © 2009