|
Dzięki naszym nieustraszonym redaktorom... |
|
|
|
|
Wpisany przez mjuka
|
|
Poniedziałek, 28 Grudzień 2009 19:50 |
... ostatni tydzień tego roku obrodził nowościami.
Po pierwsze: Zombieland - pachnąca świeżym trupem produkcja z gwiazdorską obsadą, coś dla niedowiarków, którzy twierdzą, że dobrych złych filmów już się nie produkuje. Tym razem legionom żywych trupów czoła mężnie stawi dwójka niekonwencjonalnie dobranych partnerów: twardy jak granit redneck w kowbojskim kapelutku, nie rozstający się ze swoim ulubionym shotgunem, oraz wątły, pryszczaty nerd, który nigdy nie ruchał. Ponadto red. Stefan doradza fanom Złych Filmów w jaki sposób - jeżeli nie ma już innego wyjścia - korzystać z kosher zeitung.
Po drugie: No Retreat, No Surrender. Nietypowe dzieło z Żą Klodem w roli głównej. We filmie tym Klod pojawia się zaledwie dwa razy. Jednakowoż każdorazowemu entree Kloda towarzyszy trzask łamanych kości, zgrzyt wybijanych zębów oraz lament i skomlenie zbierających omłot łachudrów. Po ryju zbiera każdy, kto znajdzie się w zasięgu łapy bądź kopyta Kloda - oponent w ringu, jego masażysta, sędzia, wreszcie siostra oponenta. Klod nie pierdoli się z frajerami i grzmoci każdego równo. W tym czasie Brus zstępuje z nieba i prowadzi szkółkę karate. O innych zawiłościach fabuły dowiecie się z recenzji redaktora Stefana.
Po trzecie: Soft Target, znaczy po polsku Cel. W filmie tym zobaczymy prawdziwe ikony kina akcji - pojawią się tu m.in. Don „The Dragon” Wilson oraz Olivier Gruner. Jednak uwagę widza od tych zacnych postaci odciągają tabuny cyców, cycuszków i dupeczek, przez co obcowanie z tym dziełem staje się nie lada wyzwaniem. Przeczytajcie recenzję filmu, którego redaktor freekE nie był w stanie oglądać zarówno na trzeźwo, jak i napruty jak szpak.
Po czwarte, piąte i szóste: Czy wiecie co wyjdzie z połączenia zomowca z Jasonem Voorheesem? Oczywiście Maniac Cop - równie upierdliwy, co trudny w utylizacji - stąd właśnie spotkamy go aż w trzech odcinkach serialu, który z poświęceniem na warsztat wziął redaktor freekE.
Już sam fakt egzystencji w tym zabawnym kraju przywodzi na myśl podły film. Jednakże my, niezrażeni tym szczegółem, życzymy naszym Czytelnikom aby nadchodzący 2010 rok obfitował w złe produkcje. I niech będą to same dobre złe produkcje!
Serdecznie!
|
|
Zmieniony: Wtorek, 29 Grudzień 2009 07:09 |