|
Trochę czasu zajęło nam odkopanie serwera... |
|
|
|
|
Wpisany przez mjuka
|
|
Wtorek, 02 Luty 2010 19:55 |
...spod dwumetrowej warstwy śniegu, a kiedy wreszcie łopaty stuknęły o metalową obudowę, zauważyliśmy migającą czerwoną lampkę. Lampka sygnalizowała, że oto redaktor freekE przysłał nowe recenzje. Tym razem tylko pięć... czy ten facet nigdy nie daje za wygraną?
Silent Trigger - Dolph Lundgren w roli płatnego siepacza, którego nieuczciwi zleceniodawcy próbują wystrychnąć na dudka. Ot i cała intryga, której rozstrzygnięcie nietrudno odgadnąć. Rozstrzygając spory z nierzetelnymi kontrahentami, Dolph sięgnie po armatę wielkości działa kolejowego klasy Schwerer Gustav. Cóż, wygląda na to, że na wystawieniu negatywnego komentarza sprawa się nie skończy.
Retrograde - czyli Dolph po raz drugi, tym razem bierze na swoje barki zwykły dla siebie ciężar misji ocalenia świata. W tym celu zbiera drużynę dzielnych junaków i cofa się w czasie. Niestety już na początku misji pomiędzy Dolphem a grupą chwatów dochodzi do niespodziewanej polemiki dotyczącej kwestii zasadniczych. W efekcie ożywionej dyskusji zuchy z Dolph'owej drużyny jeden po drugim padają bez ducha jak muchy trafione packą. Jednak podczas sprzeczki Dolph traci kontrolę nad kosmicznym wehikułem i rozbija się wśród lodów Arktyki. Czy w tej sytuacji powiedzie się powzięta przez Dolpha misja? O tym przeczytacie w recenzji Misji w czasie.
Jennifer's Body - dzieło traktuje o zgubnych skutkach amatorskich poczynań fanów rogatego bożka, którzy próbują lecieć w kulki z Belzebubem, składając w ofierze przeterminowaną dziewicę. Pozycja ta z pewnością uraduje liczne grono wychudzonych, noszących plerezy i wytarte koszulki z napisem "Metallica", naszych rodzimych szatanistów. Wszystkim innym pozostaje kontemplacja walorów wizualnych występującej w roli wspomnianej dziewicy Megan Fox.
Half Past Dead 2 - to kontynuacja jednego z najwybitniejszych dzieł Stefana Mewy, tylko że bez Stefana Mewy. Cóż można więcej powiedzieć... Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu... (Stanisław Jerzy Lec).
Black Dynamite - pozycję polecamy szczególnie wielbicielom złotego trunku, którzy narzekają na jakość naszej rodzimej produkcji. Otóż okazuje się że jęczmienny bełt o samku płynu do zmywania "Ludwik", sprzedawany nam w hipermarketach pod szumnym hasłem "To chmiel decyduje", mimo że rzeczonego chmielu nie zawiera ani grama, jest niczym w porównaniu z syfem jakim traktuje się konsumentów w USA. Otóż - o zgrozo - amatorom tamtejszego browaru po spożyciu kurczą się fiuty. Na szczęście na razie wyłącznie czarnym amatorom, ale i tak uważamy sprawę za bulwersującą. Gorąco polecamy film Czarny dynamit, szczególnie pod kufelek szczyn marki Warka.
Smacznego!
|
|
Zmieniony: Wtorek, 02 Luty 2010 20:03 |
|
Dzięki naszym nieustraszonym redaktorom... |
|
|
|
|
Wpisany przez mjuka
|
|
Poniedziałek, 28 Grudzień 2009 19:50 |
... ostatni tydzień tego roku obrodził nowościami.
Po pierwsze: Zombieland - pachnąca świeżym trupem produkcja z gwiazdorską obsadą, coś dla niedowiarków, którzy twierdzą, że dobrych złych filmów już się nie produkuje. Tym razem legionom żywych trupów czoła mężnie stawi dwójka niekonwencjonalnie dobranych partnerów: twardy jak granit redneck w kowbojskim kapelutku, nie rozstający się ze swoim ulubionym shotgunem, oraz wątły, pryszczaty nerd, który nigdy nie ruchał. Ponadto red. Stefan doradza fanom Złych Filmów w jaki sposób - jeżeli nie ma już innego wyjścia - korzystać z kosher zeitung.
Po drugie: No Retreat, No Surrender. Nietypowe dzieło z Żą Klodem w roli głównej. We filmie tym Klod pojawia się zaledwie dwa razy. Jednakowoż każdorazowemu entree Kloda towarzyszy trzask łamanych kości, zgrzyt wybijanych zębów oraz lament i skomlenie zbierających omłot łachudrów. Po ryju zbiera każdy, kto znajdzie się w zasięgu łapy bądź kopyta Kloda - oponent w ringu, jego masażysta, sędzia, wreszcie siostra oponenta. Klod nie pierdoli się z frajerami i grzmoci każdego równo. W tym czasie Brus zstępuje z nieba i prowadzi szkółkę karate. O innych zawiłościach fabuły dowiecie się z recenzji redaktora Stefana.
Po trzecie: Soft Target, znaczy po polsku Cel. W filmie tym zobaczymy prawdziwe ikony kina akcji - pojawią się tu m.in. Don „The Dragon” Wilson oraz Olivier Gruner. Jednak uwagę widza od tych zacnych postaci odciągają tabuny cyców, cycuszków i dupeczek, przez co obcowanie z tym dziełem staje się nie lada wyzwaniem. Przeczytajcie recenzję filmu, którego redaktor freekE nie był w stanie oglądać zarówno na trzeźwo, jak i napruty jak szpak.
Po czwarte, piąte i szóste: Czy wiecie co wyjdzie z połączenia zomowca z Jasonem Voorheesem? Oczywiście Maniac Cop - równie upierdliwy, co trudny w utylizacji - stąd właśnie spotkamy go aż w trzech odcinkach serialu, który z poświęceniem na warsztat wziął redaktor freekE.
Już sam fakt egzystencji w tym zabawnym kraju przywodzi na myśl podły film. Jednakże my, niezrażeni tym szczegółem, życzymy naszym Czytelnikom aby nadchodzący 2010 rok obfitował w złe produkcje. I niech będą to same dobre złe produkcje!
Serdecznie!
|
|
Zmieniony: Wtorek, 29 Grudzień 2009 07:09 |
|
|
Nowości, nowości, nowości... |
|
|
|
|
Wpisany przez Wandam
|
|
Czwartek, 14 Styczeń 2010 12:06 |
|
A wszystko to za sprawą dzielnego Redaktora freekE’go którego, z całym szacunkiem – zupełnie już popierdoliło. Porzucił życie rodzinne. Zostawił dwie żony, szóstkę dzieci i partnera. Przestał pić piwo z kolegami, zaniechał też oglądania meczy krykieta i curlingu. Zaszył się w domu, zabił drzwi i okna paździerzową płytą. Odpalił kompa i zaczął hurtowo ścigać, oglądać i recenzować parszywe produkcje. Efekty jego tytanicznej pracy możemy już od kilku dni podziwiać na witrynie ZF. Prosimy o oklaski i uważną lekturę DZIEWIĘCIU nowych recenzji pióra red. freekE: A Dangerous Man – czyli Stefan Mewa A.D. 2010 – tłusty, brutalny i przeklinający niczym szewc. Universal Soldier - Regeneration – chcecie się dowiedzieć jak czuje się Jean – Claude van Damme po 17 latach spędzonych w lodówce? A może interesuje was w jaki sposób poskładano Dolpha Lundgren po jego niegdysiejszej wizycie w sieczkarni do zboża? The mummy – czyli odrobina serowej klasyki z końca lat 50. Dzielni brytyjscy archeologowie w tweedowych marynarkach stawiają czoła potworowi zakutanemu w bandaże. Skorumpowani – krótki przepis na gównianą produkcję “made in Poland”: bierzesz guru kina mafijnego, twórcę polskiej wersji Ojca Chrzestnego, czyli Jarosława Żamojdę, reżysera obydwu wybitnych części Młodych Wilków. Do tego dodajesz podstarzałych gwiazdorów rodzimego kina: Englert i Trela. Na koniec okraszasz wszystko zagranicznymi gwiazdorami kina akcji klasy C lub D, znanymi polskiej publiczności, tylko i wyłącznie dzięki chwalebnej działalności witryny www.zlefilmy.pl - Olivier Gruner i Max Ryan. Efekt tej mieszanki nie zdołał jednak zaskarbić sobie przychylności naszego Redaktora... The Wicker Man – miał być thriller, a wyszedł komedio – dramat. Głównie za sprawą kolesia o twarzy przypominającej wyruchanego w dupę (kijem od szczotki) cocker – spaniela. Powitajmy brawami Nikolasa Kejdża który będzie częstym gościem na naszej witrynie, dopóki amerykańscy producenci nie zrezygnują z obsadzania go w rolach twardnieli. Sci-fighter – Lorezno Lamus, znany z serialu Degenerat, tym razem ma trudniejsze zadanie. Nie będzie już jeździł na Harleyu i polewał wodą swojego boskiego torsu, w pustynnej scenerii. Musi stawić czoła straszliwemu wirusowi komputerowemu, atakującemu Comodore 64 jego dziadka!!! Interceptor force - ciekawa mieszanka Predatora, Komado fok i całej beczki skisłego gówna. A z tej beczki, nieco ponad taflę gówna, wyłania się głowa, popularnego ostatnio u nas Oliviera Grunera. Hardware – zły film w którym najbardziej wykręceni gwiazdorzy rocka lat 80. muszą się zmierzyć z morderczym cyborgiem. Trudno chyba o lepszą rekomendację... Deep Rising – czyli pierwsza filmowa odsłona dedykowana dla sympatyków wielkich macek i klimatów marynistycznych. I na koniec, niczym zgniła wisienka koronująca tort gówna – recenzja Redaktora Stefana, i tym samym drugie dzieło utrzymane w klimatach marynistycznych, również traktujące o wielkich mackach i dodatkowo, o jeszcze większych rekinach. Zapraszamy do lektury Mega Shark vs. Giant Octopus!
|
|
Zmieniony: Czwartek, 14 Styczeń 2010 12:33 |
|
Wpisany przez Wandam
|
|
Piątek, 25 Grudzień 2009 13:28 |
... radości, tolerancji i różnorodności z okazji długiego weekendu dla Ciebie, Twojego partnera/ki/ów i grona przyjaciół! Najszczersze Season's Greetings!składa wszystkim swoim Czytelnikom
- redakcja ZF.
|
|
Zmieniony: Piątek, 25 Grudzień 2009 13:37 |
|